Małe Miss, czyli jak zniszczyć dziecku dzieciństwo

Niektóre z nich jeszcze używają smoczka i nie potrafią dobrze mówić, ale już walczą o tytuł najpiękniejszej. Amerykańscy rodzice uważają bowiem, że o świetlaną przyszłość trzeba zatroszczyć się jak najwcześniej. Cóż z tego, że dziecko nie ma normalnego dzieciństwa! Wizja potencjalnej sławy i pieniędzy jest silniejsza!

Konkursy piękności dla najmłodszych największą popularnością cieszą się w Stanach Zjednoczonych i Chinach. Rodzice małej miss, tzw. „pageant parents” nie opuszczają żadnych konkursów, a jest ich w ciągu roku bardzo wiele. Całe ich życie podporządkowane jest wyborom.

 

Jak wygląda życie rodziny Małej Miss?

Udział w konkursie to niemałe obciążenie finansowe. W córeczkę inwestuje się setki tysięcy dolarów – zabiegi upiększające, fryzjer, kosmetyczka, wymyślne stroje (na każdy konkurs przynajmniej 3-4), ozdoby i samo dojeżdżanie na konkursy. Jednak rodzice chętnie wydają ostatnie domowe oszczędności i zaciągają kredyty, wierząc, że ich mała królewna kiedyś zwróci im to wszystko z nawiązką – jak już zauważy ją łowca głów, zaproponuje udział w reklamie, potem filmie, następnie stanie się znaną, w całej Ameryce gwiazdą, zarabiającą miliony. Mama Małej Miss często nie pracuje i to ona dba o córeczkę. Pilnuje jej diety, przygotowuje specjalne posiłki, szyje stroje, zabiera do manikiurzystki, fryzjerki, na treningi, na lekcje śpiewu, tańca, poruszania się.

Rodzina żyje od jednego konkursu do drugiego, a wszystko kręci się wokół małej królewny, o którą trzeba dbać!

Małe Miss mają nie tylko robione wymyślne fryzury, ale także farbowane włosy i doczepiane treski. Co ciekawe każda z tych fryzur godna jest podstarzałej piękności z lat 70 – ciężkie loki, tapiry, koki większe od samej głowy. Dziewczynki zakładane mają kolorowe soczewki kontaktowe, które mają nadać oczom nierealny wręcz odcień. Na zęby zakładają specjalne nakładki, które mają ukryć braki w uzębieniu – nie można zapomnieć, że są to przecież 4, 5, 6 – latki, które przeżywają właśnie przygodę z krzywymi mleczakami, które wypadają.

W Stanach Zjednoczonych powstał realty-show „Małą piękność”, dokumentujący przygotowania do konkursu i sam przebieg wyborów. Widzimy w nim malutkie dziewczynki (najmłodsza kategoria wiekowa to 2-3 lata), wystylizowane na żywe lalki Barbie, które niemiłosiernie męczą się podczas pokazów. Mowa przecież o wielogodzinnych zabiegach pielęgnacyjnych, a potem ciągnącym się w nieskończoność czekaniu na swój występ na scenie. Która 3-latka lubi zakładanie wałków, doczepianie sztuczych rzęs, zakładanie tipsów i pokrywanie opalenizną w sprayu?  Dzieci są śpiące, zmęczone, marudne, domagają się drzemki, ale rodzice idą w zaparte i głośno powtarzają, że biorą udział w konkursie, ponieważ ich pociechom sprawia to frajdę. Szczególnie najmłodsze dziewczynki bardzo męczą się na scenie – nie chcą wyjść, a ambitna mama na siłę ciągnie je na scenę. Dziecko nie potrafi się nawet przedstawić, nie chce wykonywać, wymyślonych przez rodzicielkę, układów i ukłonów, płacze, ucieka ze sceny. I naprawdę ciężko uwierzyć, że „samo tego chce, bo tak uwielbia konkursy”. Raczej ambitna mamusia, której nie udało się w życiu spełnić swoich marzeń, nadzieje przelała w dziecko! Albo ma nadzieję, że jej pociecha zrobi karierę na miarę Seleny Gomez, Macaulay’ego Culkina, Drew Berymore, Justina Biebera i innych gwiazd, które światową sławę zdobyły już jako dzieci. Tylko w Ameryce możliwe jest, aby nieletnia gwiazda zarobiła fortunę w kilka lat, więc stawka jest naprawdę wielka. Ale czy warto dla niej niszczyć dzieciństwo swojego dziecka? To, że dziewczynka nie zna normalnych zabaw, nie może jeść kalorycznych posiłków, a jej życie podporządkowane jest konkursom to jedno, ale nasuwa się pytanie na kogo wyrośnie, jeśli od dzieciństwa uczona jest, że uroda jest najważniejsza, a w piękno trzeba inwestować. Wszyscy podkreślają, jaką jest skończoną pięknością, więc czy jest możliwe, aby nie wyrosła na zarozumiałą arogantkę? Od najmłodszych lat uczona jest, aby flirtować na scenie, kusić swym wdziękiem, kręcić bioderkami i puszczać zalotne spojrzenia, więc czy jest szansa, że wyrośnie na normalną nastolatkę, która nie epatuje seksem na każdym kroku?

 

A oto 5 kroków, jak zostać Miss Małych Piekności:

Post Author: szybka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *